Sklep z koszulkami RETROAGE!!! Kupując koszulkę pomagasz opłacić serwer!
koszulki

Wolfenstein: The New Order
Autor: lukgost   
11 października 2015
Wolfenstein: The New Order baner

Myślę, że większość retroagersów zna serię Wolfenstein. Po długiej, kilkunastoletniej przerwie powróciła ona na rynek w zeszłym roku, wraz z tytułem Wolfenstein: The New Order wydanym przez Bethesda Softworks. Już od pierwszej zapowiedzi i zwiastunu wiązano z nim nadzieję na wskrzeszenie w wielkim stylu B.J Blazkowicza. Czy jednak nowa część serii spełniła wszystkie oczekiwania „Rzeszy” fanów? Czy może jednak to tylko nadmuchany balon marketingowy? Postaram się odpowiedzieć na te i inne pytania w mojej recenzji. Miłego czytania!


Recenzja




Ale o co chodzi?

Jest rok 1960. W Polsce trwałby w najlepsze głęboki PRL, w zachodniej Europie i Stanach dzieciaki chodziłyby na potańcówki, wyginając się do rock`n rolla, a dorośli siedzieliby przy grillu. Wszystko byłoby fajnie, gdyby naziści nie odparli ostatniego desperackiego ataku aliantów na sztab złowrogiego generała Trupiej Główki i nie postanowili wygrać II Wojny Światowej. Cała Europa i większość Azji została zdobyta, a USA skapitulowały po zrzuceniu na Nowy Jork bomby atomowej. Dodatkowo Niemcy toczą wojnę na południu próbując, z jak na razie zadowalającym skutkiem, zdobyć Afrykę. W cały ten wir akcji, po 13 latach spędzonych w psychiatryku, (w wyniku utknięcia w głowie kilkucalowego odłamka) zostaje wrzucony B.J. Blazkowicz - główny bohater serii, który chce uwolnić swoich przyjaciół i zabić tylu nazioli ilu się da (a tak przy okazji uratować świat).

"Deutschland, Deutschland ϋber alles…"
Jak ktoś oglądał programy Wołoszańskiego, to wie, że Niemcy mieli hopla na punkcie „wunderwaffe”. Toteż skoro wygrali wojnę, opracowali masę różnorakich machin zagłady bądź dziwnych monstrów. Są to np.: Panzer i Kampfhundy - psy z powszczepianymi tytanowymi elementami i karmione sterydami, duże roboty bojowe z działkami laserowymi, supersoldaten (zmutowani żołnierze) oraz drony będące, moim zdaniem, najbardziej wkurzającymi przeciwnikami w grze. Poza tym w trakcie rozgrywki mamy okazję spotkać komandosów, szturmowców, marynarzy, pilotów i uwaga… kosmonautów. Niestety ,pomimo wydawałoby się dużej liczby nazistowskich machin zagłady i żołnierzy, tylko w kilku etapach gry mamy do czynienia z odczuwalnie dużą grupą przeciwników, przez co niektóre fragmenty rozgrywki mogą być zbyt łatwe. Drugą rzeczą, która mnie osobiście trochę zmartwiła jest to, że w grze nie spotykamy, nie widzimy, ani nie walczymy z Adolfem Hitlerem ale z trochę naciąganym generałem Trupią Główką alias Wilhelmem Strasse. Jest on, co prawda wyjątkowo okrutnym szarlatanem, ale postać historyczna sprawdziłaby się w roli głównego złego znacznie lepiej.

Rozgrywka- plusy i minusy.
Jak to napisał klasyk: „Strzelanka, jaka jest, każdy widzi…”. O samej rozgrywce zbyt dużo napisać się nie da. Wiadomo, strzelamy do wszystkiego co się rusza i grunt to nie dać się za często trafić. Ale każdy gracz wie, że nie ma Wolfa bez sekretów, pułapek i skarbów. Niestety tych, którzy nastawili się na przygodę a` la Indiana Jones muszę zmartwić, bo owych sekretów i skarbów jest mało, zbyt mało. Ukryte pomieszczenia są rozlokowane dość rzadko, a jak już je znajdziemy to zazwyczaj jest tam jakaś zwykła broń lub parę magazynków, czasem jakiś złoty puchar. Nawet wprowadzone przez twórców fragmenty szyfrów enigmy, które po zebraniu wszystkich z danej serii odblokowują jakiś bonus nie za bardzo się sprawdziły , gdyż ich zebranie jest bardzo czasochłonne. Rzeczą, którą twórcy zrobili dobrze, chociaż to akurat trudno zepsuć, jest sterowanie. Jest ono intuicyjne i łatwe do zapamiętania, co w czasie naparzanki niezwykle się przydaje. Skoro jednak piszę o naparzance muszę wspomnieć o inteligencji przeciwników. Otóż pozostawia ona wiele do życzenia i często można to zauważyć. Czasem ktoś niemal depcząc po bohaterze nie zauważy go, albo trochę się zdziwi, coś powie pod nosem i pójdzie dalej. Są to czasem dość śmieszne wpadki. Inną dość denerwującą rzeczą, jest to, że Blazkowiczowi w czasie „zwiedzania” różnych lokacji lub w niektórych cutscenkach gry zbiera się na filozoficzne przemyślenia odnośnie wojny, śmierci itp. Sprawiają one wrażenie niesamowitego kiczu i sztucznego patetyzmu, nie umywają się nawet do słynnego, acz krótkiego „war never changes”. Na razie porzućmy jednak wpadki twórców i przeanalizujmy to, co wyszło im dobrze, a mianowicie walkę. W trakcie gry możemy znaleźć naprawdę dużo różnych broni: od noża przez karabin maszynowy, granaty, strzelby, aż po, tu uwaga, Laserkraftwerk, czyli „pożyczone” od Niemców działko laserowe. Wraz z rozwojem wydarzeń gracz może znaleźć do nich wiele ulepszeń np.: tłumik do pistoletu, wyrzutnię rakiet montowaną pod lufą karabinu i naprawdę sporo modułów do Laserkraftwerku. Wspomniany arsenał daje multum możliwości w walce z przeciwnikami i sprawia nie lada przyjemność.

Grafika.
Ogółem gra wygląda ładnie, a lokacje wydają się dopracowane. Niestety po dokładniejszych oględzinach bez problemu można zauważyć brzydkie przedmioty ustawione po kątach, półkach czy na biurkach. Poza tym w czasie gry bardzo często można doświadczyć jakiegoś błędu, który powoduje opóźnione wczytywanie tekstur, co świetnie psuje fragment ściany, czy podłogi.

Muzyka.
Muzyka jest jedną z dobrych części gry. Czasem wywołuje strach i podkreśla grozę, w innym wypadku świetnie pasuje do wartkiej akcji strzelaniny. Wrażenie to jest jeszcze bardziej wzmocnione w czasie walk z bossami.

Podsumowanie.
Reasumując, uważam, że Wolfenstein: The New Order pomimo swoich wad jest godnym następcą starej serii. Kilkanaście powtarzających się w grze błędów i niedoróbek potrafi na jakiś czas obniżyć satysfakcję z rozgrywki, jednak nie na tyle, aby stale zniechęciły one gracza do tego tytułu. Osobiście polecam ją fanom poprzednich odsłon serii i strzelanek.




Zdjęcia/Skany



Zdjęcia/skany: lukgost



Wolfenstein: The New Order [PAL]

 

 wolf  wolf  wolf  


Kod kreskowy: 5055856402220
Kod wydawcy: BLES-01909


Informacje



Także na: X360, PC, PS4, XONE
Wydawca: Bethesda Softworks
Producent: MachineGames
Gatunek: Action>>Shooter>>First-Person>>Arcade
Liczba graczy: 1
Ograniczenia wiekowe:

Data wydania:



 

Komentarze  

 
#1 Bob8bit 2015-10-12 13:51
Problemy z grafiką są związane z graniem na poprzedniej generacji konsol. Na nowszych sprzętach podobno wszystko wygląda jak na przerywnikach filmowych. Wspomniałbym jeszcze o ciekawie rozwiązanym rozwoju postaci, wymagającym wykonywania konkretnych czynności zamiast klasycznego zbierania punkcików doświadczenia.
 
 
#2 lukgost 2015-10-12 17:26
Możliwe, że na PS4 czy nowym Xboxie wyglądało to znacznie lepiej, nie wiem bo na nowej generacji w to nie grałem :-) . Za to z tym rozwojem postaci to trochę przesada. Bez problemu dało się przejść całą grę bez jakiego znaczącego ulepszania postaci. Sam odblokowałem tylko kilka z upgradów.
 
 
#3 szczupi26 2015-10-12 17:34
Zarówno New Order jak i Old Blood to jedne z najlepszych klasycznych fps-ów ostatnich lat w jakie grałem.
W kwestii wizualnej, na PC-cie wyglądają naprawdę po prostu elegancko (misje na księżycu miażdżą)
 
 
#4 Jahoo 2015-10-12 18:19
No i miodzio. Recenzja niczego sobie, gra też, szafa gra, ale zastanawia mnie, do jakiej części Wolfa się odwołujesz mówiąc o kilkunastoletni ej przerwie. Jeżeli do Return to castle Wolfenstein, to jak najbardziej, to była kilkunastoletni a przerwa. Ale ostatnia część cyklu z Bidżejem to Wolfenstein z 2009, a tu już jest 5 lat różnicy, a nie 13 jak z Returnem.
 
 
#5 lukgost 2015-10-12 19:45
Szczupi, może i na pececie wygląda elegancko ale jaki trzeba mieć do tego sprzęt? Musisz przyznać, że optymalizacja na PC trochę kuleje. Ale masz rację, misja na księżycu była fajna. Mam tylko nadzieję, że moja recka podobała wam się bardziej niż ta Berlina z CD-Action :-) ...
 
 
#6 szczupi26 2015-10-13 06:12
Optymalizacja NO jak i OB jest bardzo dobra.
W obie części grałem na:.
2500K + GTX 770 + 8GB RAM-u (a więc żaden tam potwór) na ustawieniach wysokich (cienie średnie) mając 60 fps-ów w 1080p (śliczna grafa i brak problemów included ;) )
 
 
#7 lukgost 2015-10-13 08:01
A ja musiałem kupić wersję na Ps3 bo najpierw miałem na Peceta. Na pc gra crashowała na cutscenkach i nie chodziła jakoś niewiarygodnie płynnie. Mam niewiele gorszy komputer niż ty.
 
 
#8 Axi0maT 2015-10-13 10:18
Kompletnie nie rozumiem o co ta dyskusja :D Recenzja dotyczy wersji na PS3 - powinno to byc jasne i oczywiste dla kazdego kto klika w link (TAK... JEST TAKA INFORMACJA NA BANERZE). Jak sie komus nie podoba cos to nie widze przeszkod zeby napisal swoja recenzje tej gry na inny system...
 
 
#9 kolo 2015-10-14 14:35
@Axi0mat; Pod warunkiem że tym systemem nie jest PC, mogą być tylko gry niewydane na konsolach.
Tak swoją drogą może by ktoś coś napisał do działu PC? Czuję się tam odrobinę samotnie...
 

Zaloguj

Aktualnie online

Brak

Kalendarz imprez

Poprzedni miesiąc Sierpień 2019 Następny miesiąc
P W Ś C P S N
week 31 1 2 3 4
week 32 5 6 7 8 9 10 11
week 33 12 13 14 15 16 17 18
week 34 19 20 21 22 23 24 25
week 35 26 27 28 29 30 31

Ostatnio komentowane


© 2006-2019 Retroage Wszystkie prawa zastrzeżone.
Materiały graficzne prezentowane na łamach www.retroage.net należą do odpowiednich im twórców i zostały użyte w celach informacyjnych.
Joomla! is Free Software released under the GNU General Public License.
 
Game Boy Forever - Portal polskiej sceny Game Boy Atari Online - strona polskiej społeczności miłośników komputerów Atari / polish Atarians community website Mario City - wszystko o Mario!!! EMU-NES PL... wszystko o legendarnych konsolach NES / Famicom / Pegasus Amiga - Polski Portal Amigowy strefaPSX-wszystko o PlayStation i nie tylko Wiadomości ze świata Niebieskich RetroKomp / LOAD:ERROR:2013 DKiG Dawne Komputery i Gry - O imprezie RPG Maker - Zasoby, Gry, Porady i Skrypty - Tsukuru Archive Fighting Korner... o biciu po mordach GrajPoPolsku - portal autorskich spolszczeń gier i gamehackingu MWRC - Wszystko o serii Resident Evil squarezone.pl final fantasy, chrono cross, chrono trigger Ogród Balamb - spolszczenie Final Fantasy VIII na PC i PlayStation Mazemod is a web radio dedicated to amiga & tracker music culture streaming various styles of computer electronic music from the demoscene & computer art subculture. XboxArcade - Najszybciej rozwijające się forum o konsolach Xbox w Polsce! Stare Komputery - Strona z licznymi informatycznymi eksponatami EXEC - MAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA