Sklep z koszulkami RETROAGE!!! Kupując koszulkę pomagasz opłacić serwer!
koszulki
Final Fantasy VIII
Wpisał Snake   
wtorek, 03 listopada 2009 09:56
Final Fantasy VIII baner

Ostatni materiał mojego autorstwa gościł na retroage naprawdę dawno temu – wrodzone lenistwo oraz natłok obowiązków skutecznie odciągały mnie od pisania nowych recenzji czego efektem były dość rzadkie aktualizacje działów dotyczących PlayStation. W końcu jednak się na odpoczywałem i pełną parą zabrałem do roboty. Wynikiem tego jest nowa recenzja w dziale PlayStation, a mianowicie chodzi o tekst dotyczący Final Fantasy VIII, czyli jednej z odsłon tasiemca od Square. Pogromca FFVII czy też może jego marny naśladowca? Przekonajcie się sami. Zapraszam do zapoznania się z przygotowanym materiałem.


Recenzja



Blond włosy najemnik Cloud i jego śmiertelny wróg, przesiąknięty złem Sephiroth – zapewne znamienita część graczy zna tych dwóch panów, a przygodę jaką dane było im przeżyć wraz z nimi przy okazji pierwszej trójwymiarowej odsłony serii Final Fantasy wspomina jako coś iście unikatowego. Siódma odsłona Końcowej Fantazji nie była jednak wyjątkowa tylko dla graczy. Odpowiedzialne za nią studio Squaresoft zbiło na niej nie małą fortunę, a za sprawą niesamowicie wysokiej jakości wypuszczonego na świat tworu umocniło swą pozycję na rynku zachodnim jako największy producent gier jRPG.
Po ogromnej fali zachwytów nad wielką „siódemką” pojawiło się pytanie, jak będą wyglądać dalsze losy Final Fantasy. Odpowiedź pojawiła się dość szybko – bo już w roku 1999 – a była nią następną część sagi z numerkiem VIII w tytule. Nie oszukujmy się, developer mógł oddać w ręce niecierpliwych graczy produkt nawet przeciętny, który dzięki popularności poprzednika i tak znalazłby nabywców. Jednak nie zrobił tego – ludki ze Squaresoft postanowiły utrzymać swoją renomę, co zaowocowało kolejnym nietuzinkowym role-play’em dopracowanym pod każdym względem, który bez wysiłku bił na głowę inne tego typu produkcje. Tak, Final Fantasy VIII bez wątpienia jest jednym z najlepszych przedstawicieli gatunku jRPG, ale zapewne każdy zadaje sobie pytanie, czy dorównuje on legendzie siódmej części? Cóż…tego dowiecie się zagłębiając się w dalszą część tego materiału.

„I will be here… Why? I will be waiting…here…
For what? I will be waiting…for you…so…
If you come here… You’ll find me. I promise.”


Aby dowieść czy Final Fantasy VIII, choćby po trochu, dorównuje swemu poprzednikowi należy przyjąć chłodną postawę i patrzeć na grę tak obiektywnie jak to tylko możliwe. Unikał będę zatem jak ognia nieuzasadnionych stwierdzeń pokroju: „FFVIII jest denne bo część siódma jest najlepsza”. Postaram się możliwie najdokładniej wypunktować zalety „ósemki”, których to gra ma na pęczki. A wady? Każda pozycja je posiada i Końcowa Fantazja 8 (podobnie zresztą jak poprzednia odsłona) nie jest tu żadnym wyjątkiem. Chcę zaznaczyć, że nie jestem zaślepionym fanatykiem FFVII, dzięki czemu możecie liczyć na jak najbardziej sprawiedliwą ocenę jego następcy, który łatwo nie miał ze względu na pokładane w nim przeogromne nadzieje. Przejdźmy do rzeczy.

Pamiętacie zapewne, że w Final Fantasy VII od czasu do czasu mogliśmy podziwiać renderowane scenki. Racja? W „ósemce” (niczym w osławionej poprzedniczce), na dzień dobry, przedstawiony zostaje nam właśnie taki dość intrygujący render, tyle że wizualnie miażdży dosłownie wszystko czego można było wcześniej uświadczyć. Intro jest bardzo dynamiczne i wręcz poraża za sprawą genialnej reżyserii przeplatających się ze sobą scen.
Główną atrakcją filmiku otwierającego grę, poza szokującym poziomem graficznym oczywiście, jest zacięta walka na tzw. gunblade’y (hybrydy miecza oraz pistoletu) toczona między dwoma młodzieńcami, którzy – jak później się okazuje – są największymi rywalami. Poziom fechtunku obydwu z nich daje do zrozumienia, że nie są amatorami. Obserwujemy jak w akompaniamencie chóru, z determinacją, wymieniają precyzyjne uderzenia bronią, co jest niezwykle emocjonującym doświadczeniem. Ich ruchy są bardzo płynne, co zawdzięczać powinniśmy technice motion-cap, którą wykorzystano specjalnie na potrzeby animacji. Efekt potwierdza, że było warto. Walka niestety nie trwa zbyt długo i zostaje ucięta w momencie, gdy jeden z bohaterów – po otrzymanym w twarz ciosie – szarżuje z nieukrywaną wściekłością na drugiego.
Co natomiast miałem na myśli mówiąc „intrygujący”? Cytowany przeze mnie na początku fragment pochodzi właśnie z intra – już przed rozpoczęciem gry w głowie osoby dzierżącej pada rodzą się następujące pytania: „kto będzie czekał”, „dlaczego”, „gdzie”. Poprzez taki zabieg twórcy samym wstępem nakłaniają nas do zagłębienia się w świat Final Fantasy VIII, który pełen jest intryg i zwrotów akcji.
Render zamyka scena w której nieznajoma, przepiękna niewiasta wpada w ramiona jednego z wcześniej walczących wojowników. Chór ustaje i zostajemy przeniesieni do właściwej części produkcji.

Nasza przygoda w Final Fantasy VIII rozpoczyna się w gabinecie lekarskim na terenie niejakiego Balamb Garden – ośrodka, w którym młodzi studenci szkoleni są na elitarnych żołnierzy tzw. SeeD. Jako, że wymagania związane z otrzymaniem owego, zaszczytnego, tytułu są naprawdę wysokie, tylko nieliczni są w stanie sukcesywnie przejść selekcję poprzedzoną masą egzaminów (zarówno pisemnych jak i tych testujących umiejętności praktyczne kadeta). 17-letni Squall Leonhart, czyli „twarz” ósmej odsłony serii FF, od początku wydaje się być jednym z uczniów, którzy zasilą oddziały SeeD. Chłopak jest dość małomówny, arogancki i zamknięty w sobie. Konwersacje z nim zazwyczaj nie zaliczają się do przyjemnych, mimo tego Squall nie jest znienawidzonym przez otaczającego go środowisko. Podobnie my, gracze, szybko utożsamiamy się z ową personą, a jej losy w zaskakującym tempie przestają być nam obojętnymi.
Bohater może nie jest zbyt towarzyski, ale jego umiejętności bojowe nie pozostawiają żadnych złudzeń – to świetny wojownik niemal nie mający sobie równych. Nie licząc oczywiście Seifera, jego odwiecznego wroga, z którym to wciąż się pojedynkuje. Szramy zdobiące facjaty obydwu panów są efektem ich treningów, które jednak mają nieco większe znaczenie niż zdaje się innym. Nasza wizyta w gabinecie medycznym to właśnie skutek pojedynku jaki oglądaliśmy w scence otwierającej grę.
Główny bohater na szczęście nie odniósł poważnych obrażeń, dzięki czemu szybko opuszcza sanitariat wraz z przybyłą po niego instruktorką Quistis, a my dostajemy pierwszą szansę na zapoznanie się ze „szkołą”.

Pierwsze wrażenia związane z grą? Bardzo pozytywne. Zachwyca zarówno piękna oprawa graficzna jak i świetnie dopasowana do klimatu ścieżka dźwiękowa. Co prawda mamy tu do czynienia z trójwymiarowymi postaciami i pre-renderowanym otoczeniem ale to nie zmienia faktu, że produkcja prezentuje się wręcz fenomenalnie, pozostawiając FFVII pod tym względem daleko w tyle. Postacie bogate są w szczegóły, a ich wyśmienita animacja tylko potęguje doznania płynące z rozgrywki.
Środowisko natomiast wyróżnia się futurystyczno-industrialnym designem, nieco przypominającym ten z „siódemki”, gdzie twórcy na każdym kroku zaskakują pomysłowością wykreowanych scenerii. Takie miejsca jak Galbadia, Trabia Garden czy miasteczko Winhill zapadają w pamięć na dłuuugi czas. Ale w końcu projektanci ze Square to nie byle kto, racja?

Wróćmy jeszcze na chwilkę do podłoża fabularnego FFVIII. Jak zapewne się domyślacie, Squall bez najmniejszych problemów przechodzi sprawdziany i zostaje członkiem wspomnianego SeeD. Niedługo potem przydzielone zostaje mu zadanie polegające na wspomaganiu organizacji zwącej się Owl of the Forest – niewielkiego ruchu oporu wymierzonego przeciwko mocarstwu Galbadia, które to pragnie poszerzyć swoją strefę wpływów na rodzinne miasto „sów”, Timber.
Misja ta jest prawdziwym preludium do jakże zaskakujących wydarzeń, które miejsce będą miały znacznie później, aczkolwiek do których warto dobrnąć.
Historia to naprawdę mocny punkt „ósemki” – trzyma w napięciu, pełna jest wątków pobocznych i nie raz chwyci nas za serce. Jest też sporo reflektowania nad samotnością i ludzką egzystencją… ale to już pozostawiam Wam.

Jak natomiast prezentuje się sama rozgrywka stanowiąca bodajże najważniejszy z elementów gier RPG? Zacznijmy może od potyczek, których to w świecie Final Fantasy VIII czeka nas niezliczona ilość. Niezmiennie od części pierwszej inicjowane są one randomowo, a co za tym idzie, nie wszystkim może przypaść do gustu częstotliwość ich występowania. Osobiście uważam, że natężenie walk jest jak najbardziej w porządku, jednakże czasem encountery zdarzają się zdecydowanie za często (dotyczy to co prawda kilku wybranych miejsce ale jednak).
Walki rozgrywane są systemem turowym, z użyciem dobrze znanego ATB (paski odmierzające czas do następnego ruchu). W tym temacie zatem bez zmian.

Zaskakująca jest natomiast nieobecność pasków z punktami magii. Dobrze czytacie, w FFVIII nie ma czegoś takiego jak MP. Jak zatem poczęstować wroga potężnym czarem? Otóż zamiast punktów odpowiedzialnych za używanie magii dostajemy zaklęcia, których wykorzystanie ogranicza tylko posiadana ich ilość (jeśli mamy 50 Fire’ów to właśnie tyle razy możemy owego czaru użyć). Oczywiście te, które zużyjemy możemy raz jeszcze uzupełnić w specjalnych punktach do tego przeznaczonych bądź poprzez „wyssanie” od przeciwników.
Poza tą drobnostką walki niespecjalnie różnią się od tych zaprezentowanych przy okazji „siódemki”.

Całkiem nowy za to jest sposób w jaki przyznajemy umiejętności postaciom, a dzieje się to poprzez „łączenie” (tzw. Junction System) bohaterów z summonami, tutaj zwącymi się Guardian Forces (GF w skrócie). GFy zwiększają naszą siłę, zwinność, ilość zdobywanego doświadczenia itp. Jedna postać może mieć przyłączonych kilka summonów na raz, więc problemem nie jest np. jednoczesne podniesienie statystyk odpowiedzialnych za siłę i celność.
Junction System w praniu sprawdza się znakomicie (choć na samiutkim początku można nieco nie załapać jego idei) i wprowadza powiew świeżości, a zarazem nadaje FFVIII własnego charakteru.

Jedyne na co można narzekać to tempo w jakim nabijamy poziomy doświadczenia. Dzieje się to niemal ekspresowo, ale siła naszych postaci zdaje się być zupełnie nieadekwatną do uzyskanego expa. Już na 3-ciej płycie (są 4) możemy sobie biegać z 100 lvlem doświadczenia, a mimo tego walka z ostatnim bossem potrafi sprawić nie lada kłopot (a ile razy on transformuje, ho, ho…). Ja bym to nazwał lekkim brakiem balansu w systemie no ale cóż można poradzić.

Świat jaki twórcy oddali nam do eksploracji jest naprawdę duży, a odwiedzenie każdego z jego zakątków będzie od nas wymagało poświęcenia grubo ponad stu godzin gry. Nie jesteśmy oczywiście skazani na podróżowanie wyłącznie pieszo. Po świecie możemy poruszać się samochodami, wszem i wobec znanymi chocobo, a także (w dalszej części gry) statkiem oraz airshipem. Z chocobo wiąże się ciekawa mini-gra zwana Chocobo World, do której odpalenia wymagany jest jednak Pocket Station (gadżet podobny do VMU od DeCka) wypuszczony niestety tylko na rynku w KKW.

Mówiąc o mini-grach nie można nie wspomnieć o karciance przygotowanej specjalnie na potrzeby Final Fantasy VIII, Triple Triad. Rozgrywana jest według kilku typów zasad na specjalnej 9-cio polowej planszy. Reguły może nie są przesadnie skomplikowane, ale pierwsze potyczki z NPCami mogą okazać się dość trudnymi. Jest to naprawdę miły dodatek do właściwej rozgrywki, choć nie wszystkim musi się on spodobać. Kart do skompletowania jest zawrotna ilość, jednakże owe zadanie łatwym wcale nie jest (głównie ze względu na jego czasochłonność). Ale jak to mawiają, dla chcącego nic trudnego.

Na zupełnie osobny akapit (jak zwykle przy okazji recenzowania czegoś z głównej linii FF) zasługuje warstwa audio. Kompozycją muzyki ponownie zajął się niezastąpiony Nobuo Uematsu i jak zwykle efekt jego pracy jest oszałamiający. Już słyszany w intro „Liberi Fatali” przyprawia o szybsze bicie serca, nie wspominając o tak genialnym tworze jak „Eyes on Me”, do którego wokalu użyczyła chińska piosenkarka Faye Wong.
Reszta utworów m.in. przygrywających podczas walk czy też eksplorowania mapy, należycie pełni swą rolę i szanse, że Wam się nie spodobają są naprawdę nikłe.
Soundtrack przygotowany dla FFVIII jest jednym z najlepszych jakie można usłyszeć w grach video. Talent Uematsu to prawdziwy skarb i bez jego ingerencji Final Fantasy na pewno straciłoby wiele ze swej magii. Tym bardziej cieszy fakt, że przy okazji realizowania „ósemki” Square nie zrezygnowało z wyjątkowych umiejętności mistrza, który tchnął w ową produkcję duszę.
Dźwięki towarzyszące czarom, czy też brzękowi broni białej są bez zarzutów i nie ma najmniejszych powodów, aby się do czegoś przyczepić. To się nazywa dobra robota.

Przyszła chyba pora aby odpowiedzieć na nurtujące wszystkich pytanie – czy Final Fantasy VIII jest lepsze od legendarnej „siódemki”? Moja odpowiedź brzmi następująco: wszystko jest kwestią gustu, bowiem porównując te dwie, wydawałoby się tak podobne a zarazem tak różne gry, „ósemka” w niczym nie ustępuje swojej poprzedniczce. Co więcej, pod względem grafiki pozostawia ją lata świetlne w tyle. O tym, która jest lepsza zadecydują głównie nasze upodobania – wolimy patrzeć jak Cloud ugania się za szalonym Sephirothem, czy też bardziej interesuje nas jak między kobietą a mężczyzną rozwija się miłość? Bardziej pasują nam rozterki Clouda czy Squalla?
Nie można zatem jednoznacznie wytypować lidera tego pojedynku. Obie gry są znakomite i od naszych preferencji zależeć będzie, która z nich przyodzieje koronę.

Podsumowując, Final Fantasy VIII to kawał porządnego softu, jedna z najlepszych pozycji dostępnych na Szaraka. Godnie reprezentuje gatunek jRPG i jestem pewien, że wiele osób za sprawą tej produkcji w końcu przekona się do tego, jakże specyficznego, rodzaju gier.
Zapewnia wiele godzin wyśmienitej rozrywki (pierwsze przejście wymaga ponad 60 godzin siedzenia przy konsoli) podczas to której będziemy świadkami kwitnącej miłości, rywalizacji, zacieśniania się przyjacielskich więzi, a to wszystko podane zostało w wyśmienitej oprawie audio-wizualnej. Brać w ciemno. Nie pożałujecie.



Zdjęcia/Skany



Zdjęcia/skany: froger3, kolo



Final Fantasy VIII [PAL] Platinum

 

 Final Fantasy VIII  Final Fantasy VIII  Final Fantasy VIII  Final Fantasy VIII
 Final Fantasy VIII  Final Fantasy VIII  Final Fantasy VIII  


Kod kreskowy: 711719193920
Kod wydawcy: SLES-02083 SLES-12083 SLES-22083 SLES-32083



Final Fantasy VIII [NTSC-J]

 

 Final FantasyVIII  Final FantasyVIII  Final FantasyVIII  Final FantasyVIII
 Final FantasyVIII  Final FantasyVIII  Final FantasyVIII  


Kod kreskowy: 4961012987054
Kod wydawcy: SLPS-01880- SLPS-01883



Informacje



Także na: PC
Wydawca: SquareSoft, Square EA (US), SCE Australia (AU)
Producent: SquareSoft
Gatunek: Role-Playing>>Console-style RPG
Liczba graczy: 1
Ograniczenia wiekowe:

Data wydania:

Wykorzystuje:



Poprawiony: poniedziałek, 11 listopada 2013 01:59
 

Komentarze  

 
#1 philipo 2009-11-03 12:21
Brawo Snake,świetna robota! Wspaniała recenzja, równie wielkiego tytułu.
 
 
#2 Ukukuki 2009-11-04 13:20
Zgadzam się z philipo, recenzja świetna szkoda ,że FF. Ale nigdy chyba nie polubię jRPG. Brak swobody, narzucona narracja (typowo filmowa) do tego cała ta otoczka i klimat ;-).
 
 
#3 Axi0maT 2009-11-05 02:41
Mialem nie dorzucac zadnego komentarza bo jestem zagorzalym przeciwnikiem serii Final Fantasy. Skoro jednak mam tu powyzej jednego sprzymierzenca w postaci Ukukuki to i ja wtrace swoje 3 grosze. Po pierwsze dobrze ze Snake przebudzil sie z dluzszego letargu. Niezmiernie cieszy recka, ktora jest naprawde dobra i widac ze poziom autora podnosi sie z kazdym kolejnym materialem. Tym razem moze wyszedl troche przydlugi tekst, ale potrafie zrozumiec fakt ze o grze ktora sie uwielbia mozna pisac w nieskonczonosc wiec jest rozgrzeszony ;-) O samej grze powiem tyle co Ukukuki - zaden to dla mnie RPG bo brak swobody jest co najmniej chory. Z niemal kazda czescia tej serii zapoznaje sie u znajomych niejako z przymusu (wroga swego trzeba znac) ale widze ze jRPGi sa tak skostniale ze nic nigdy sie w nich nie zmienia... a przynajmniej to co najbardziej mnie w nich wkurza.

Tak wiec podsumowujac - recka na TAK, gra na NIE... u mnie nie dostala by nawet 4/10... zreszta grafika jest ladna tylko w filmikach, a w grze szalu nie ma... zeby nie powiedziec "ledwie sredniak" :-)
 
 
#4 tbxx 2009-11-05 06:41
W takim razie ja też dodam coś od siebie. Nie mam uprzedzeń do tego gatunku gier, ani też jakoś specjalnie się nimi nie zachwycam.
Nawiązując do powyższych wypowiedzi - jRPG ciężko porównywać do klasycznych gier RPG (nie elektronicznych ), czy też zachodnich cRPG. Raczej są to liniowe gry przygodowe z elementami RPG (walki, rozwój postaci). Reakcje alergiczne mogą wywołać również grafika w stylu manga/anime, oraz wszędobylski klimat japońskiego techno-fantsy. Odnośnie recenzji - czyta się całkiem przyjemnie, jednie kłuje w oczy ocena wyciągnięta z kapelusza ;-)
Snake skupił na porównaniach do FFVII - gry, która była swego rodzaju rewolucją w serii FF(trójwymiarow e środowisko, renderowne filmiki). To, że FFVIII może być w pewnych aspektach lepszy od poprzednika nie implikuje od razu wyższej oceny. Ponadto FFVI zjada oba tytuły na śniadanie bez popitki ;-). Grafika FFVIII tak jak wspomniał Axi0maT to nic szczególnego, jeśli mięlibyśmy oceniać grafe na podstawie wstawek FMV to gry od American Laser Games powinny za grafikę dostawać 10. Zarówno grę jak i recenzje oceniam na 7,5/10 czyli jest dobrze.
 
 
#5 Snake 2009-11-05 10:25
Cieszy mnie fakt, że recenzja komuś się spodobała - bo nic lepiej nie motywuje do pisania niż pozytywne opinie czytelników.
Co do samej gry, wiadomo że nie wszystkim FFVIII musiało przypaść do gustu, jednak uważam, że owa produkcja jak najbardziej zasługuje na przyznaną przeze mnie ocenę. Technicznie gra nie dorównuje takiemu MGSowi (który generuje w pełni trójwymiarową grafikę) ale nie zmnienia to faktu, że w wielu miejscach tytuł naprawdę potrafi miło zaskoczyć pod tym względem (choćby wspomnianej przeze mnie animacji bohaterów). Pamiętajmy także, iż jest to gra RPG i nie grafika jest w niej najważniejsza, tylko historia i system walki a te prezentują się w FFVIII poprostu bosko.
Faktem jest też, że w mojej recenzji \"ósemka\" porównywana była głównie do kasowej \"siódemki\", a to dlatego, że większość osób właśnie przez pryzmat owej gry (nawet po dziś dzień) ocenia każde nowe Final Fantasy. Ja natomiast chciałem pokazać, że nie warto ograniczać się tylko do przygód Clouda gdyż poza nim uniwersum Końcowej Fantazji ma jeszcze wiele do zaoferowania. Ocena nie jest wynikiem tylko wyrównanej walki z FFVII, a odzwierciedleni em ogólnej jakości gry w stosunku do wszystkiego co przewinęło się przez paszczę PSXa. FF od zawsze było gigantyczną marką i \"ósemka\" wcale nie umniejsza tej serii (zaznaczam że \"szóstki\" nie ukończyłem bo jej klimat odrzucił mnie dość szybko). To wspaniała produkcja, przy której każdy będzie się dobrze bawił jeśli tylko przekona się do jRPG.
 
 
#6 Axi0maT 2009-11-05 10:45
Ale co ty mi tu mydlisz oczy jakimis farmazonami? Skoro grafika nie jest najwazniejsza w RPG to nie jest to powod zeby oceniac ja na 10. Czy jesli tekstowa gra RPG jest okraszona obrazkami to nalezy wystawic jej od razu 10 za grafe? Ja rozumiem ze obrazki w tle sa fajne (chociaz wiele z nich moze byc mocno dyskusyjnych), ale tak naprawde poza nimi (no i w miare plynna animacja) czym ta gierka przebija graficznie takie twory jak chocby zwykla platformowke Pandemonium? Tym ze ma w nazwie Final Fantasy? No bez jaj... a raczej z jajami... pora przyszykowac wytlaczanke jajek i pomidory w celu obrzucenia tabelki z ocenami :D
 
 
#7 Snake 2009-11-05 11:08
Na poletku gier jRPG, Square od zawsze nie miało sobie równych w kwestii technicznej i FFVIII nie jest tu wyjątkiem. Czy nie liczy się postęp jakiego firma dokonała od czasów "siódemki"? Myślę, że jednak tak.
Co do Pandemonium... Biorąc pod uwagę, że to "zwykła platformówka" jak sam powiedziałeś, wydaje mi się, że zrobienie takiego tytułu wymaga nieco mniej czasu i zasobów pieniężnych niż stworzenie takiego kombajnu jak Final Fantasy. I znowu też nie wiem czy Pandemonium to taki wzór jeśli chodzi o oprawę.
A tak wogóle skoro zarzucamy FFVIII, że jest brzydkie tylko dlatego że nie ma full 3D, to to samo powinniśmy powiedzieć np. o RE3 - wygląda fatalnie bo ma prerenderowane środowisko. Możemy tak w nieskończoność. Ja myślę, że Końcowa Fantazja 8 w ogólnym rozrachunku i ogromie pracy jaki w nią włożono jak najbardziej zasługuje na dychę za grafe. A jak się nie podoba, to weź ją na warsztat i sam popraw oprawę. Zobaczymy czy to takie łatwe.
 
 
#8 tbxx 2009-11-05 11:51
Oczywiscie FF8 wygląda lepiej od FF7, postęp jest. Pamietaj jednak, że FF7 był oceniany w kategoriach rewolucji. Tak, że musisz opanowac emocje, i przystopować z szastaniem dzięsiatkami bo przy jakiejś grze nagle skali ci braknie ;-) (Chyba, że cała recka jest żartem i stosujesz 100 stopniową skalę ocen). Dodam że od całej trójki FF na PSX z gatunku jRPG wolę Chrono Cross i Tales of Destiny II.
 
 
#9 Axi0maT 2009-11-05 15:51
Wyglada na to ze mamy pojedynek Snake vs. Reszta swiata ;-)

Snake:
"I znowu też nie wiem czy Pandemonium to taki wzór jeśli chodzi o oprawę."
Tak, zgadza sie. Dlatego wlasnie podalem przyklad PAndemoniumjako graficznego sredniaka, ktory mimo ze nie wyglada gorzej od FF8 to jednak z pewnoscia 10 za grafe by nie dostal.
 
 
#10 Snake 2009-11-05 17:35
Hmm... Z tego co pamiętam z czasów dzieciństwa to nie wszystkie produkcje na Szaraka mogły popisać się poziomem graficznym reprezentowanym przez FFVIII. Swego czasu gra robiła ogromne wrażenie, nie wiem zatem skąd opinia, że tytuł to przeciętniak w kwestii oprawy wizualnej. Chyba ktoś tu zapomina, że mówimy o tworze sprzed prawie 11 lat. Na dodatek to gra RPG - utrzymanie takiego poziomu wizualiów w owym gatunku to nie lada sztuka. Konsola zresztą też posiada jakieś ograniczenia, nie można mieć wszystkeigo na raz.
Poza tym, aż tak Was boli ta ocena? Przecież recenzja przede wszystkim jest moją opinią na temat gry - NIKT nie musi się z nią zgadzać.
Warto też dodać, że Square jest jedną z pierwszych firm które oderwały się od konwencji 2D i zaczęły tworzyć trójwymiarowe majstersztyki. Co jak co, ale w kwestii technicznej owy developer nie miał sobie równych wśród producentów role-play'ów. Tak zresztą jest po dziś dzień.
Zatem pozostaje przy swoim stanowisku - 10 za grafe jak najbardziej się należy.
 
 
#11 ramzes64 2009-11-05 17:57
Skoro wszyscy się wypowiedzieli (zwolennicy i nie) to ja tez sie oglosze, ze jestem NIE zwolennikiem FF. Czytalem recke, ale nie doczytalem ... zatrzymalem sie w polowie i stwierdzilem, ze jest ona zbyt szczegolowa. Sanke pisze ze niema tam jakiegos paska energi itd ... wiec odpuscilem. To tak jakby fanatyk Pokemonow pisal o kazdym, jego umiejetnosciach , jakichs tam mutacjach, ewolucjach itd ... zbyt szczegolowo, przez co dla konkretnego odbiorcy ... zniechecilem sie wiec czytaniem - bo FF do mnie nie przemawia, a tu sporo szczegolow i szczegulikow.

Co do oceny - to jest ona odzwierciedleni em gustu recenzenta. U mnie ta gra niedostala by NIC - bo bym w nia naj-oczywisciej w swiecie nie zagral. Snake ma swoją skale, kazdy ma swoją. Na retroage nie ma czegos takiego jak ocena gry recenzenta, a obok reszty swiata - ktorzy to by ocneiali wg wlasnego uznania. Snake ma swoj swiat (tak samo jak ja swoj).

dla przykladu GameSpot.com ma fajny system (no ale to duzy portal)
http://www.gamespot.com/ps/rpg/finalfantasy8/index.html?tag=result;title;0
recenzent ocenil gre na 9,5 ... srednia z ocen trzydziestu siedmiu recenzentow to 9,0 ... natomiast prawie czternasie tysiecy gracy ocenilo gre na 9,2(srednia)... do tego jeszcze ja moge sam dodac swoja ocene. Gdybysmy mieli taki system, to obok oceny recenzenta, moglibymsy jakas "usrendic" ale tak nie bedzie.
 
 
#12 Axi0maT 2009-11-06 01:33
Snake, nikt tu nie zapomina o tym ze to twor sprzed ponad dekady, ale sam powiedz szczerze co tam takiego super zauwazyles procz tych wysmienitych rendererow i plynnej animacji? Teksturki na obiektach 3D sa przecietne i daleko im do tych z Medivil czy Nightmare Creatures... bieda panie. Fakt ze ocene renderingow gdzies upchac trzeba... ale zeby wystrzelic ocenke tak w kosmos? 10 to przebicie wszystkiego innego w danej kategorii. Czy FF8 naprawde przebil cos wiecej niz swojego poprzednika? Nie wydaje mi sie.

Absolutnie niezgodze sie natomiast ze stwierdzeniem ze Square jako jedno z pierwszych zaczelo tworzyc "grywalne" RPG w 3D... chyba ze ktos tu ma na mysli tylko i wylacznie konsole. Na komputerach DUZO wczesniej pojawily RPGi 3D. wspomne chocby wysmienitego Betrayal at Krondor z 1993 roku... wtedy to jeszcze Square chyba nawet nie myslalo o tym zeby przeniesc swoje serie w 3D :P

Zgadzam sie natomiast z tym ze jest to ocena Snake'a i oczywiscie zmieniac nikt jej nie bedzie. Komentarze pod recka sa jednak od tego aby kazdy mogl tu napisac co mysli o recenzji, ocenach jak i samej grze... co wlasnie czynimy.
 
 
#13 antari 2009-11-07 18:23
Panowie spokojnie, nie kruszcie kopii w tak błachej sprawie.

Osobiście znam sagę, choć wielkim fanem siebie bym nie nazwał, dlatego też wypowiem się możliwie jak najbardziej neutralnie. Odnośnie recki - dopracowana, szczegółowa (@ramzes64: w życiu by ni nie przyszło utożsamiać to z wadą) i przede wszystkim ciekawa choć fakt dla laika, osoby nie znającej serii (a są tacy?) może wydawać się nieco chaotyczna pod względem ilości zawartych informacji - ale cóż taki urok 'przelewania na papier' odczuć na temat swych ulubionych pozycji/serii.

Ocena oprawy graficznej jest kwestią nader dyskusyjną - z jednej strony FF7 - jak wspomniane było wyżej zasługuje na fulla, ze względu na wprowadzenie nowego nurtu czy też tendencji w kwestii wizualnego developingu, w swojej kategorii (porównywanie elementów Pandemonium czyli platformera z jRPG'iem trąci nieco groteską, i moim zdaniem mija się z celem - to dwie niezależnie rozwijające się gatunki). W dniu premiery gra otrzymała najwyższe noty. Czas jednak mija - 2 lata później otrzymujemy tytuł z cyferką '8' - prezentujący niezaprzeczalni e wyższy, bardziej doszlifowany poziom graficzny (pod względem szczegółów) w stosunku do poprzednika. Jaką notę wystawić? 9/10? I mamy paradoks. Gra obiektywnie patrząc 'ładniejsza' powinna otrzymać notę niższą. W tym miejscu wkracza do akcji kryterium czasu - patrząc przez jego pryzmat znajdujemy się w o tyle dogodnej sytuacji iż jako entuzjaści retro mamy wgląd w cały dorobek koncernu na przestrzeni danej platformy. Osobiście bardziej przychylam się do oceny 9 - gdyż jak historia pokazała, w rok po pamiętnej 'ósemce' można było to zrobić jeszcze lepiej.
 
 
#14 Axi0maT 2009-11-09 01:59
Antari - tytul staramy oceniac sie na ta chwile na ktora ukazal sie na rynku. Jakiego przelomu dokonal i czy byl naprawde czyms innowacyjnym. FF8 niewatpliwie jest bardziejdopraco wany niz FF7, ale nie zmienia to faktu ze w tym okresie byly juz gierki, ktore wygladaly duzo lepiej od FF8... stad moje krytyczne podejscie do dyszki za oprawe wizualna.
 

Zaloguj

Aktualnie online

Brak

Kalendarz imprez

Poprzedni miesiąc Lipiec 2019 Następny miesiąc
P W Ś C P S N
week 27 1 2 3 4 5 6 7
week 28 8 9 10 11 12 13 14
week 29 15 16 17 18 19 20 21
week 30 22 23 24 25 26 27 28
week 31 29 30 31

Ostatnio komentowane


© 2006-2019 Retroage Wszystkie prawa zastrzeżone.
Materiały graficzne prezentowane na łamach www.retroage.net należą do odpowiednich im twórców i zostały użyte w celach informacyjnych.
Joomla! is Free Software released under the GNU General Public License.
 
Game Boy Forever - Portal polskiej sceny Game Boy Atari Online - strona polskiej społeczności miłośników komputerów Atari / polish Atarians community website Mario City - wszystko o Mario!!! EMU-NES PL... wszystko o legendarnych konsolach NES / Famicom / Pegasus Amiga - Polski Portal Amigowy strefaPSX-wszystko o PlayStation i nie tylko Wiadomości ze świata Niebieskich RetroKomp / LOAD:ERROR:2013 DKiG Dawne Komputery i Gry - O imprezie RPG Maker - Zasoby, Gry, Porady i Skrypty - Tsukuru Archive Fighting Korner... o biciu po mordach GrajPoPolsku - portal autorskich spolszczeń gier i gamehackingu MWRC - Wszystko o serii Resident Evil squarezone.pl final fantasy, chrono cross, chrono trigger Ogród Balamb - spolszczenie Final Fantasy VIII na PC i PlayStation Mazemod is a web radio dedicated to amiga & tracker music culture streaming various styles of computer electronic music from the demoscene & computer art subculture. XboxArcade - Najszybciej rozwijające się forum o konsolach Xbox w Polsce! Stare Komputery - Strona z licznymi informatycznymi eksponatami EXEC - MAGAZYN UŻYTKOWNIKÓW KOMPUTERÓW AMIGA